Dawniej, gdy medycyna nie była jeszcze tak wyspecjalizowana, a profilaktyka tak rozwinięta, występowanie choroby hemolitycznej było częste. Badania dowodzą, że ta choroba spotykała
1 noworodka na 170 porodów. Obecnie osiągnięto niebywały sukces, gdyż liczba przypadków choroby hemolitycznej spadła do 1 na 20 tysięcy noworodków.

Szacuje się, że kobiet objętych najczęstszym typem konfliktu serologicznego, czyli tym zachodzącym w obrębie grup Rh, jest ok. 15% w populacji. I tak, gdy ciężarna ma grupę Rh(-), a partner Rh(+), dziecko ma 50-60% szans, że odziedziczy grupę krwi po ojcu i również będzie miało grupę krwi Rh(+). Należy podkreślić, że zastosowana w tej sytuacji prawidłowa profilaktyka może prawie całkowicie zredukować ryzyko wystąpienia immunizacji i wytworzenia przeciwciał przeciwkrwinkowych.

Pomimo rozwiniętej profilaktyki zachorowania na chorobę hemolityczną nadal występują. Zdarza się to szczególnie w ciążach powikłanych, kiedy do przecieku krwi płodu do krwioobiegu matki dochodzi podczas ciąży (np. w przypadku krwawień lub wykonywania zabiegów wewnątrzmacicznych), w przypadku nieprzeprowadzenia profilaktyki, a także w przypadku rzadko występujących, ciężkich do wykrycia konfliktów w zakresie nietypowych antygenów.